Reklama
  • Piątek, 7 października 2016 (13:05)

    Pierwsza miłość. Dramat zamiast wesela

A miało być Tak pięknie! Niestety, zanim rozpocznie się z dawna oczekiwany ślub, okaże się, że uprowadzono melkĘ.

Reklama

Goście tłumnie przybędą do USC, w którym za kilka minut Marysia (Aneta Zając) i Michał (Wojciech Błach) mają wziąć ślub. Witający gości Domański będzie nerwowo rozglądał się w poszukiwaniu Marysi. Ale ukochana się nie pojawi. Za to zadzwoni jego telefon... I Michał bez słowa wyjaśnienia wybiegnie z urzędu.

Brutalne porwanie

Od momentu, gdy w życie Długosz (Ewa Jakubowicz) znów wkroczył diler Dragon (Krzysztof Zych), wiadomo było, że ta historia nie może się dobrze skończyć. Rzeczywiście, szybko się okaże, iż Piotr doskonale zdaje sobie sprawę, że to zeznania Melki zaprowadziły go do więzienia – i zapała żądzą zemsty. Przerażona dziewczyna poszuka pomocy na policji.

Tam wprawdzie znajdzie zrozumienie, ale ochrona, którą zapewnią jej stróże prawa, będzie niewystarczająca. Gdy GPS, który otrzyma od nich dziewczyna, zacznie się gwałtownie przemieszczać, opuszczając granice Wrocławia, policjanci zapukają do drzwi Marysi. A ta niewiele myśląc, zamiast do USC pojedzie na komisariat. Wkrótce dołączy do niej Michał i razem z policjantami ruszą na miejsce, w którym zlokalizowano nadajnik GPS. Tam, w pustym domku, znajdą ślady walki i... plamy krwi.

Nadejdzie pomoc?

Tymczasem Dragon wywiezie dotkliwie pobitą Melkę w zupełnie inne miejsce. Wkrótce każe jej zmienić wygląd, by zmylić poszukującą ją policję. Każde „nieposłuszeństwo” dziewczyny będzie karał biciem i poniżaniem, ciągle podkreślając, jaka przyszłość czeka jej najbliższych, gdy spróbuje uciec. Pewnego dnia Długosz w czasie zakupów zauważy pod sklepem psa. Uzna, że jest bezpański i zabierze go do domu, czym zirytuje Dragona. Odgłosy awantury usłyszy właściciel zwierzaka, Paweł (Michał Malinowski). Czy ruszy Melce na pomoc?

Świat Seriali

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.